Nie mówie że grafik to święta krowa, i uwag klienta nie musi słuchać, ale... jeżeli uwagi klienta wnoszą coś merytorycznego i sa zgodne z briefem i podstawowymi zasadami projektowania ( " logo trzy piksele w lewo" do uwag merytorycznych nie zaliczam) to możemy wspólnie to obgadać. A jeżeli są to banialuki, to albo klientowi uprzejmie zwracamy uwagę że my projektujemy, on zleca i to my, projektanci umiemy projektować a nie on, bo jak sam wie lepiej to trial PS jest na stronie Adobe...
Oczywiście ubieramy to w ładne słówka albo jak mamy stałą prace a freelance to dodatkowe źródło dochodu, to żegnamy się z nim czule i wpisujemy na white boarda z dopiskiem "nigdy więcej" Pokaże na przykładzie jak wyglądałą nasza wizja pewnego landing page na Facebooku a co ma teraz klient z którym się pożegnaliśmy .
Nasza koncepcja:


A tu realizacja, którą chwali się klient:


W naszych kolejnych realizacjach zainspirowani powyższym,będziemy używać więcej laku i sklejki. Drogi Kliencie, pozwól nam projektować, my nie uczymy ciebie twojego rzemiosła.
Te lata melanży, kilkanaście lat w branży i portfolio decydują o tym co i jak powstaje...
Ty tylko wypełnij dokładnie ten cholerny brief...
Z poważaniem
zespół emptypage design studio